10 najlepszych debiutów muzycznych 2014.

10 najlepszych debiutów muzycznych 2014.

Wiecie, że w tym roku wyszło prawie 500 albumów muzycznych? Z czego aż 200 to debiuty!

  2014 rok był obfity w muzyczne premiery. Ostatnio pisałem o szybkości z jaką dzisiaj publikuje się książki. W związku z tym zastanawiam się z jaką prędkością trzeba byłoby się poruszać żeby nadążyć za wydłużającą się linią albumowych nowości, gdyby stawiać je obok siebie.

Od dzisiaj do 16 grudnia naliczyłem aż dziewięć nadchodzących premier. W ciągu tego roku wyszło prawie 500  krążków. Mimo, że robię w radiu i trzymam rękę na muzycznym pulsie, to nie jestem w stanie ogarnąć tej wydawniczej lawiny.

Oczywiście nie obyło się bez starych wyjadaczy takich jak Coldplay, Foo Fighters, Lenny Kravitz, Jack White czy The Black Keys, ale nie zabrakło także prawdziwych weteranów muzycznej sceny czyli U2, David'a Crosby czy Bruce'a Springsteen'a.

Co więcej, nawet artyści świętej pamięci postanowili nas zaszczycić pośmiertnymi płytami- mowa m.in. o Michael'u Jackson'ie czy Whitney Houston. Wszystko fajnie i kolorowo, lecz mi najbardziej przypadły do gustu tegoroczne debiuty (debiutanckie longplay'e), których można naliczyć prawie 200!

Wybrałem dla Was 10. Nie możecie przejść obok nich obojętnie. Zostawcie to co robicie ludzie, zróbcie sobie zajebistą kawę i posłuchajcie tej muzyki- najlepiej na słuchawkach. 

1.Royal Blood- "Royal Blood". 25 sierpnia 2014

Dave Grohl powiedział w jednym z wywiadów, że jest to najbardziej obiecujący debiut tego roku. Wiecie co? Bez słuchania mu uwierzyłem, ale po przesłuchaniu jestem przekonany. Klikajże Pan play!

2. MØ - No Mythologies To Follow. 7 marca 2014

Ten album nie schodzi z mojej playlisty od dwóch miesięcy. Musicie posłuchać, a gwarantuje, że się zakochacie. MØ uwodzi, MØ zawodzi, MØ daje kopa gdy idziesz przez miasto i dodaje przyspieszenia gdy mijasz Porsche na autostradzie.

https://soundcloud.com/momomoyouth/xxx-88-1

3. Vance Joy- Dream Your Life Away

Znacie Boba Dylana? Słuchacie Passenger? Lubicie Milky Chance? To folkowy klimat tej płyty na pewno Was nie zawiedzie. Piękne teksty, łatwość komponowania melodii i komercyjny sukces singla "Riptide" świądczą o dużym potencjale tego artysty, który będzie miał w przyszłości jeszcze wiele do powiedzenia.

4. Hozier- "Hozier".  19 września 2014

Płyta jest potwierdzeniem, że ambitna muzyka i głębokie teksty nie wykluczają sukcesu komercyjnego. Zróbcie tak- załóżcie słuchawki, odchylcie się na krześle i zamknijcie oczy, a potem dajcie się ponieść katedralnej potędze brzmienia tego utworu.

5. Deptforth Goth- Life After Defo. 19 marca 2014

To płyta do kreatywnego myślenia. Dla designerów, dla grafików, dla tych uduchowionych też. Zacznijcie od tego kawałka. Jeśli się nie zakochacie w tej melodii, to znaczy, że coś jest z Wami nie tak.

6. G-Eazy- These Things Happen.

"They used to tell me, I couldn't go too far alone" But I'm here bitch." I wszystko jasne.

Tak się czasem zdarza. Gość pokazuje tyłek wszystkim wytwórniom fonograficznym i sam pnie się po stromych stopniach przemysłu muzycznego. Co z tego wychodzi? Światowa trasa koncertowa, same soldouty, rzesza wiernych i "oddanych" groupies oraz mnóstwo sprzedanych płyt... no i ten utwór. Szczerość, ambicja, uczciwość, dobra stylówa i lepsze beaty. Czego chcieć więcej? Ja bym chciał jeszcze koncertu w Polsce.

7. Iggy Azalea- The New Classic. 21 kwietnia 2014.

"No money, no family, sixteen in a middle of Miami"- tak śpiewała Iggy w singlu "Work".

Po paru latach kariery, kilku singlach i pierwszym LP mogłaby zarapować: Got money, got fame, now in a centre  of the fuck-fuckin' game... (kurde dobre, alem wymyślił, w sumie naprawdę mogłaby to zaśpiewać!). Jest czwartą w historii solową raperką, której przebój dotarł na szczyt listy Billboard Top 100. Kto nie słyszał, to nie wiem gdzie się podziewał przez ten rok. Hit tegorocznego lata z małą pomocą Charlie XCX.

 

8. Chet Faker- Built on Glass. 11 kwietnia 2014

Nie mogłem się zdecydować co wrzucić, bo każdy, powtarzam każdy kawałek z tej płyty jest grzechu warty. No ale w końcu Talk Is Cheap, a Milczenie Jest Złotem, więc ja się zamykam, a Wy słuchacie.

9. Banks- "Goddess". 5 września 2014.

"She's a goddess, you never got this". Każda kobieta jest boginią. Jeśli to Cię nie przekonuje, to nic Cię nie przekona. Idź się utop w swojej studni głupoty.

10. Benjamin Booker- "Benjamin Booker". 19 sierpnia 2014.

Tytuł godny debiutu. Rolling Stonesi określili jego występ na festiwalu: "best rock star moment... best experienced live and turned up to 11"- to mówi samo za siebie.

 

Chętnie dowiem się jakie są Wasze ulubione debiuty! Wpisujcie w komentarzach czego brakuje na tej liście. Tylko bez hejtu. Jeśli hejtujesz, zginiesz.

Dym Demetriusz.

Photo credit: Gary Simmons / Foter / CC BY-NC-SA

Related Post

To Mały krok dla Ciebie, ale Wielki dla mnie - podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *