11 nonsensownych wyrażeń, których używasz na co dzień.

11 nonsensownych wyrażeń, których używasz na co dzień.

Tentegować, ogarniać, robić coś, ten, no wiesz- to tylko niektóre słowa-wytrychy, które na stałe zakorzeniły się w naszych codziennych rozmowach. Nie jestem profesorem Miodkiem, nie robię analizy językoznawczej. To po prostu jeden z tych wpisów, który napisałem żeby trochę poprawić Wam humor.
Następny wpis będzie merytoryczny, obiecuję.

 

 


 

#Tentegować/odtentegować/ztentegować/roztentegować

słowo wytrych

Z całą pewnością jesteście czynnymi użytkownikami pierwszego słowa-wytrych na mojej liście. Niezależnie od tego czy naprawiasz rower czy robisz krokiety do barszczu zawsze coś tentegujesz. Nie ważne czy papryka w lodówce zmieniła się w pomarszczony, czerwony odwłok czy Twój najlepszej klasy notebook wydaje z siebie dźwięki przypominające startujący samolot- coś się ztentegowało. A o poprawności tego swoistego czasownika świadczy to, że autokorekta w Wordzie nie podkreśla tego wyrazu na czerwono. Może się stentegowała.


#Ogarniać/ Nie ogarniać.

słowo wytrych

 

Słowo, które ma chyba nieskończoną ilość desygnatów w czasownikowym uniwersum. Zawsze kiedy muszę coś robić lub kiedy coś robię, ale nie do końca jestem przekonany co, to właśnie wtedy ogarniam. To samo gdy ktoś wysłał mi coś na maila, ale bardzo mi się nie chce lub nie mam czasu teraz tego otworzyć(albo przez następny miesiąc), to najprostszym sposobem na zbycie kogoś jest „ogarnę to za chwilę”. Tożsame z obadać. Ale ogarnięty gość- można powiedzieć o kimś, kto ma lepiej wykształcone zdolności organizatorskie od Ciebie. To tylko zewnętrzna powłoka, która ma zrobić wrażenie na Twojej dziewczynie. Okazuje się potem, że w domu on też zapomina gasić światło w łazience i szuka w panice kluczy do samochodu. Taki nieogar jak Ty.


#Ten/Ta/Ci/Tym/Takiej/Tamtej/Takim

słowo wytrych

Ta pani w tej takiej czapce z tym takim psem. Albo Ci Państwo, którzy, ten, no, byli w tym takim dużym aucie na tamtej ulicy przy której jest ten szpital, w którym byliśmy jak ta była chora, no, ta, no wiesz, ta co tej Marioli zabrała ten plecak wtedy byliśmy w tym mieście na wakacjach w takim hotelu obok tego placu, no wiesz...


#No wiesz

słowo wytrych

No wiesz, ten film, który ostatnio widzieliśmy z tym aktorem, co grał, wiesz w tym takim filmie o tych gościach, którzy mieli eskortować tego człowieka, który był zarażony jakimś wirusem czy coś, pamiętasz? Sytuacja podobna do poprzedniej.


#Fajny.

 słowo wytrych

Nie lubię używać tego słowa, a robię to cały czas. W ogóle w tym wypadku można się wykazać niesamowicie słowotwórczym rzemiosłem. Pierwsza rzecz może być megafajna, druga superfajna, trzecia alefajna, czwarta natomiast będzie bardzofajna, a ostatnia straszniefajna. Często w ogóle trudno jest znaleźć lepiej pasujące słowo do pewnych określonych sytuacji. Maszerujesz dziarsko przez miasto o zachodzie słońca ze słuchawkami na uszach, gra Twój ulubiony zespół i po prostu jest fajnie. Nie jest wspaniale, nie jest dobrze, nie jest czadowo, ani nie jest fantastycznie, jest po prostu fajnie. Nie da się tego lepiej ująć. Na pewno lepsze to niż cool. Fuj. Amerykański odpowiednik: awesome.


#Coś. Robić coś.

 słowo wytrych

Siedzisz przed lapkiem, uczysz się, czytasz książkę czy wszystko naraz- nieważne. Zjadłbyś COŚ, prawda? Masz na COŚ ochotę, nie? Otwierasz lodówkę by to COŚ się w jakiś sposób zmaterializowało, by Twój umysł zobaczył to na półce w lodówce obok otwartego dwa miesiące temu przecieru pomidorowego. Nie było go tam wcześniej, ale stoi już tak długo, że zmienił miejsce. COŚ się musi uzewnętrznić i w swojej niedookreśloności ziścić. Nie wiesz co, ale zawsze jest COŚ, nawet gdy nie ma nic. A najlepiej gdyby to były kabanosy, bo przecież nie chce Ci się robić CZEGOŚ na kolację- wystarczy COŚ do przegryzania, żeby druga ręka była wolna do naciskania strzałki w dół na klawiaturze. Inna sytuacja gdy robisz COŚ- czyli sam nie wiesz co dokładnie robisz, ale jest to na tyle istotne, że gdy ktoś Cię woła, odpowiadasz- chwila, robię COŚ. Używane jest jeszcze w innym kontekście- osoba może mieć to COŚ. To jest najbardziej niewyraźna, rozmyta niczym oodbicie twarzy w kałuży w wietrzny dzień, forma COSIA. Nikt nie wie o co chodzi, ale jednocześnie wszyscy wiedzą.


#Trzymaj się/Powodzenia!

słowo wytrych

Też kończysz rozmowę jednym z tych wyrażeń? Nie wiem, o co chodzi- zamiast powiedzieć „na razie”, zawsze kończę dialog dziarskim „trzymaj się!”. Rzadziej używam „powodzenia”, ale zdarza się wtedy kiedy jest to zupełnie niepotrzebne. Jakby ktoś wyruszał w podróż albo startował w konkursie. To jest tak jakbyś powiedział „trzymam kciuki za Twoje życia”. A tak naprawdę masz to w dupie, prawda?

 


#Co u Ciebie?/ Co tam?/Co słychać?/Jak tam?/Co tu robisz?

moja reakcja

słowo wytrych

Forma grzecznościowa, którą wszyscy traktują nazbyt poważnie. W Ameryce zapytałbyś Hi, how are you? I otrzymałbyś odpowiedź- I’m fine. U nas każdy ma misję żeby opowiedzieć o swoim życiu. O tym jak ostatnio był u lekarza, ale ten mu przypisał drogi lek, więc musiał uciec się do alternatywnej medycyny i poszedł na akupunkturę połączoną z tajskim masażem, potem zaparzył sobie zioła, które kupił na rogu od jakiegoś podróżnego medyka,  potem już mu przeszło, ale teraz znowu boli go łokieć i sprawdzał na internecie, bo ostatnio kupił nowy pakiet, że to prawdopodobnie rak łokcia. Nigdy nie zadawaj tego pytania. To  samobójstwo. Nie zadasz takiego pytania bliskiej osobie. Zazwyczaj doświadczasz tego, gdy dawno kogoś nie widziałeś/słyszałeś. Najgorzej jak spotykasz taką osobę w Lidlu na zakupach i słyszysz- no hej, co tu robisz? Jeb. Strzał w łeb i uciekasz z koszykiem na głowie.


#Tak to jest.

 

Trzy słowa kończące całą rozmowę. Ludzie są perfidni! Ktoś zajął miejsce parkingowe przede mną, a nawet nie dał kierunkowskazu, matoł jeden. Po prostu nie ma gdzie stawać na naszej ulicy, przyjeżdżasz zmęczony po pracy i tylko się wkurzasz. Miasto tylko ciągle dodaje te płatne strefy, a i tak nie ma gdzie parkować. Ciągle Cię to państwo ograbia z pieniędzy. No, tak to jest.


#Także ten.

słowo wytrych

Kiedy zagadasz, ale nie znajdujesz aprobaty/akceptacji Twojego potencjalnego współrozmówcy. Także ten, miło się rozmawiało, na mnie już czas, defensywa, defensywa i podchodzisz do następnej ofiary.


#Praktycznie/Generalnie/ 

Różne znaczenia, ale skutek ten sam. Zaczynasz tak prawie każde zdanie. Praktycznie wszystkie zdania. Generalnie, można powiedzieć, że za dużo używasz tego przysłówka.

 

O czymś zapomniałem? Daj znać w sekcji komentarzy!


Demetriusz

autor zdjęcia wpisu: Moyan Brenn/Flickr.com/CC 2.0. Generic/changes were made: added title

 

 

Related Post

To Mały krok dla Ciebie, ale Wielki dla mnie - podziel się!

5 thoughts on “11 nonsensownych wyrażeń, których używasz na co dzień.

  1. Skoro jest praktycznie i generalnie, to jeszcze ‚szczerze mówiąc’ – tak jakby ktoś miał w zwyczaju kłamać i musiał zaznaczyć, że tego nie robi 🙂

    1. Haha, szczerze mówiąc poprawiłeś mi humor na koniec dnia! Coś czuję, że będę systematycznie powiększał tą listę. Na pewno dojdzie jeszcze „masakra” i „pozwolę sobie…”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *