Futbol amerykański w Polsce to nie zabawa. Celem zawsze jest wygrana. #ŁawaNaKawę

Futbol amerykański w Polsce to nie zabawa. Celem zawsze jest wygrana. #ŁawaNaKawę

W trzecim odcinku legendarnej już serii #ŁawaNaKawę rozmawiam z Bartkiem Góralem -zawodnikiem futbolu amerykańskiego, graczem Gliwice Lions, wojownikiem. Numer 88, pozycja "cornerback".

O czym dzisiaj? Będzie o rozwoju futbolu amerykańskiego w Polsce oraz o tym, że każdy może spróbować, ale nie każdy przetrwa.

Nie zabraknie też wzmianki o tym, że futbol to coś więcej niż rąbanie się po kaskach, a Will Smith nie zawsze gra w udanych produkcjach.  Dowiemy się również dlaczego futbol amerykański zyskuje w Polsce coraz większą popularność!

Jeszcze nie przekonany? To się przekonasz.

Max. do: 8 minut czytania.

Celem zawsze jest wygrana.


Demetriusz: Co to w ogóle jest ten amerykański futbol? Zawsze miałem wrażenie, że zasady są niezrozumiałe i biegacie tylko po boisku rąbiąc się nawzajem głowami... to coś więcej?

Bartek: Głównym celem każdej z drużyn jest zapewnienie sobie zwycięstwa poprzez zdobycie jak największej liczby punktów. Uzyskuje się je poprzez wprowadzenie piłki do pola punktowego przeciwników, znajdującego się na przeciwległym końcu boiska.

Istnieją także inne sposoby na zdobycie punktów, lecz są mniej punktowane. Wbrew pozorom nie jest to tylko bezmyślne bieganie bo boisku i tłuczenie się nawzajem po kaskach.

Każda drużyna posiada formację ataku oraz formację obrony i jedna z nich znajduje się w danej chwili na boisku. W przeciwieństwie do rugby, sama rozgrywka nie jest ciągła, tylko po zakończeniu akcji formacje obu drużyn na nowo ustalają wariant gry jaki zaprezentują w kolejnej akcji i po ustawieniu się rozpoczyna się kolejna.

W wielkim skrócie: Boisko ma około 100 metrów długości. Drużyna atakująca ma do wykorzystania 4 próby, aby przejść z piłką minimum 10 metrów. Jeżeli im się to uda otrzymują kolejny zestaw 4 prób i 10 metrów do pokonania, w przeciwnym razie piłkę przejmuje drużyna, która wcześniej się broniła i teraz ona przystępuje do ataku.

Futbol amerykański to najbardziej taktyczny sport jaki znam i dla trenerów obu drużyn są to szachy w rzeczywistym wydaniu!

Przeżyłem katharsis... a jak to wygląda jeśli chodzi o kibiców? Czy tak jak do niedawna na meczach piłki nożnej? Też macie gangi kiboli z kosami i maczetami? Czy raczej piknikowo - rodzinna atmosfera?

Z naszymi kibicami sprawa wygląda zupełnie inaczej. Ludzie, którzy nas wspierają to często nasi krewni, znajomi i pasjonaci futbolu amerykańskiego. Grono kibiców stale się powiększa, ponieważ ludzie stają się otwarci na nowości i dostrzegają piękno tej dyscypliny, gdy tylko ktoś jasno wytłumaczy im zasady.

Na naszych meczach otrzymuje się darmowe przewodniki, które jasno wyjaśniają zasady gry. W poprzednim sezonie udało nam się zgromadzić około tysiąca kibiców na jednym z meczów, na którym panowała piknikowa atmosfera, a w przerwach w grze odbywały się różne ciekawe konkursy i pokazy m.in. capoeiry czy uzbrojenia wojskowego.

futbol amerykański w polsce

 

 Dlaczego wybrałeś akurat futbol amerykański? Mówisz o tym z taką pasją, ale wcześniej przecież nie wiedziałeś w co się pakujesz?

Zdecydowałem się na tą dość nietypową dyscyplinę sportową, ponieważ bardzo potrzebowałem pasji, która miała mnie motywować do działania i ciągłej pracy nad sobą.

Parę lat temu grałem w siatkówkę w Gliwicach, ale nasza drużyna nie była na tyle mocna, żeby mogła odnosić jakiekolwiek znaczące sukcesy. Nigdy nie wierzyłem w hasła typu: „Zwycięstwo nie jest najważniejsze, ale dobra zabawa!”. Jeżeli wychodzę na boisko to celem zawsze jest wygrana.

Czułem, że po prostu się wypaliłem jako siatkarz, a na meczach i treningach brakuje mi prawdziwej walki. Wtedy zacząłem szukać czegoś, co pozwoliłoby mi sprawdzić samego siebie. Przypadkiem dowiedziałem się o drużynie futbolowej w moim mieście i we wrześniu 2014 roku poszedłem na pierwszy trening juniorskiej sekcji Gliwice Lions.

Tym co najbardziej mnie do tego ciągnie są ludzie, którzy razem ze mną chcą osiągnąć sukces i walczyć ramię w ramię na boisku.

Liczy się sukces... a co wynosisz z samej gry, co Ci to daje? Satysfakcję, dziewczyny... "fejm"? Traktujesz to jak worek treningowy, na którym możesz się wyżyć po całym tygodniu?

Sama gra sprawia mi wielką przyjemność, bo to naprawdę piękny sport. Przynosi też satysfakcję, gdy pracuję nad jakimś elementem gry przez długi czas i po serii treningów obserwuję, że ja lub moja drużyna zrobiła krok naprzód.

Dodatkowo dzięki treningom mogę rozładować napięcie, które pojawia się w trakcie tygodnia i myślę, że każdy powinien znaleźć swoje miejsce, gdzie mógłby w odpowiedni sposób odreagować.

Jeśli chodzi o dziewczyny i fejm, to jeszcze mnie to nie spotkało, ale myślę, że gdyby komuś naprawdę na tym zależało, to nie miałby z tym większych problemów, jednak nasza drużyna nie ma w swoim składzie pozerów, którzy przychodzą na treningi tylko po to, żeby dostać klubowy jersey i wrzucać fotki na fejsa (tu: śmiech).

futbol amerykański w polsce 

 

Patrzę na Ciebie – wydawało mi się, że ten sport należy tylko do 150 kilogramowych napakowanych murzynów (bez urazy). Szybkość czy masa? A może to i to? Jak to wygląda od środka?

Jeśli chcesz u nas grać, nie ma znaczenia czy ważysz 130 kilogramów czy wyciągasz 70 po wizycie u babci. Potrzebujemy zawodników o różnych predyspozycjach, zarówno tych mniejszych i szybkich, jak i ciężkich i silnych.

Każdy zawodnik, na podstawie jego budowy i umiejętności jest przydzielany do danej podgrupy zawodników i każda z nich narzuca inne odpowiedzialności na boisku. Jedni są potrzebni, żeby atakować rozgrywającego ataku chronionego przez liniowych tzn. tych „puszystych” zawodników, a drudzy za powalanie biegaczy, którzy starają się przenieść piłkę jak najdalej.

Ja gram na pozycji „cornerback” i moim głównym zadaniem jest krycie skrzydłowych ataku, którzy chcą złapać piłkę rzuconą przez rozgrywającego.

Nie bez powodu pytałem wcześniej o rąbanie się po głowach... widziałeś film "Wstrząs" z Willem Smithem? Jak podchodzisz do tematu urazów mózgu, które kończyły się samobójstwem zawodników?

Oczywiście oglądałem i powiem Ci, że film nie wyjawia całej prawdy. Na moje oko był dość stronniczo ukazany. Jeśli coś ma przedstawiać naukowe badania to nie odda się czystej teorii jak wrzuci się do tego Willa Smitha... (tu: śmiech).
 
Tak serio, to nie pokazali futbolu obiektywnie. Każda puszczona akcja to był tzw. Big hit. Film oddawał realia lat 80-tych i 90 -tych. Kaski wtedy, a kaski dziś to gigantyczna przepaść - kiedyś wnętrze było z pianki ( tu: śmiech ), a dziś technologia znacznie zmniejsza ryzyko wstrząsów. Ja na przykład mam specjalne pompowane poduszki wewnątrz kasku i inne bajery.
 
Ponadto, zmieniły się trochę zasady gry. Nielegalny jest już kontakt helmet to helmet czyli wjazd z byka na biegnącego z piłką. Tackle (tzw. szarżę) musisz rozpocząć od uderzenia ciałem - w grę wchodzą ręce, bark, cokolwiek, ale nie kask. Trzeba również przyznać, że jeśli chodzi o polską ligę to na razie wszystko dzieje się 2 razy wolniej i 2 razy słabiej niż w NFL.
 
Co do samej fabuły, to trochę mnie denerwowały te okropne ujęcia, w których co chwilę było widać tylko jebudup! Umówmy się, że osobista tragedia dr. Omalu związana z dzieckiem też nie pomaga w pozytywnym odbiorze tej dyscypliny w filmie.
 
Kończąc ten wątek: Mike Webster był centrem czyli ofensywnym liniowym. Zawodnicy na tej pozycji mają kontakt głową prawie co akcję. Ja gram, jak już wspominałem, jako cornerback i bardzo rzadko mam takie sytuacje.

Cornerback nie byle gdzie, bo w Gliwice Lions!
Gliwice to moje rodzinne miasto, więc bardzo Wam kibicuję! Jak w tej chwili wygląda przyszłość klubu?

Drużyna Lions jest obecnie w trakcie realizacji trzyletniego planu, który zakłada awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce tj. TopLiga. W ubiegłym sezonie udało nam się wykonać pierwszy punkt naszego planu, czyli awans z PLFA2 do PLFA1 – zaplecza TopLigi.

futbol amerykański w polsce

Gratulacje! Musi rozpierać Cię duma. Łatwo było się dostać do Lionsów? Co trzeba zrobić żeby grać u Was? Słyszałem, że macie nieziemsko trudne treningi...

Samo dostanie się do szeregów drużyny jest łatwe, jednak jest to sport, który wymaga od Ciebie charakteru i wielkiej woli walki. W Lions swoich sił próbowało już wielu zawodników, ale nie wszyscy byli w stanie poświęcić tyle dziedzin swojego życia, żeby uprawiać futbol na poważnie.

Treningi faktycznie są bardzo wymagające, szczególne w okresie przygotowawczym, kiedy pracujemy nad kondycją fizyczną. Wszystko po to, żeby być szybszym, zwinniejszym i silniejszym w trakcie sezonu.

Czy drużyna z Polski ma szansę zaistnieć w Europie? Na jakim poziomie znajduje się polska liga?

Według doniesień Europejskiej Federacji Futbolu Amerykańskiego, polski futbol jest najprężniej rozwijającym się w całej Europie. Co prawda nie osiągnęliśmy jeszcze takiego poziomu sportowego i organizacyjnego jak Niemcy czy Austria, ale wszystko idzie w dobrym kierunku.

Po raz pierwszy w historii polski zespół Panthers Wrocław bierze udział w europejskiej Lidze Mistrzów i co ciekawe jest typowany jako faworyt swojej grupy

Ok, używając Twojej nomenklatury - krótka piłka: Największe wyzwanie dotychczas...

Gra naprzeciwko amerykańskiego zawodnika grającego dla drużyny Tychy Falcons w tym sezonie. Był on bardzo szybki i zwinny i trudnym zadaniem było odcięcie go od podań. Raz popisałem się błyskawicznym powstrzymaniem jego biegu, co dodało mi pewności siebie.

Największy sukces...

Awans do pierwszej ligi po meczu barażowym z Crusaders Warszawa wygranym przez nas 42:13. W tym meczu byłem autorem dwóch przechwytów zakończonych przyłożeniem i dzięki temu zostałem MVP meczu. Również nagroda najlepszego pierwszoroczniaka Gliwice Lions było dla mnie cennym wyróżnieniem.

futbol amerykański w polsce

Słyszałem, że macie nowego sponsora - Lucjan's Barbershop – pasuje do Was! Czy trudno jest pozyskać sponsorów? Mało ludzi rozpoznaje Waszą markę i w ogóle poziom wiedzy o amerykańskim futbolu w Polsce jest dość niski... a może się mylę?

Nabycie sponsora jest bardzo trudne z uwagi na fakt, że niewiele firm jest w stanie zainwestować w pół zawodową drużynę sportową. Futbol nie ma jeszcze odpowiedniej siły w mediach, lecz sytuacja zaczyna się zmieniać.

Ubiegłoroczny finał TopLigi był transmitowany na żywo na kanale TVP Sport. W tej chwili w zgromadzeniu Lions Nation wspiera nas wiele mniejszych firm, dzięki którym udało nam się sprowadzić trzech amerykańskich zawodników do Polski, którzy przekazują nam swoją wiedzę na temat treningu oraz pomagają nam na boisku w walce o najwyższe cele.

Staramy się, aby marka Lions była jak najlepiej rozpoznawalna w naszym otoczeniu, dlatego często bierzemy udział w pokazach dla dzieciaków i akcjach charytatywnych.

Bartek – czy widzisz siebie jako zawodowego futbolistę? Czy na chwilę obecną kariera w futbolu jest możliwa? Czy raczej trener/menedżer klubu? A może to tylko dodatek? Masz jakieś ambitne plany na przyszłość związane z futbolem?

Na tą chwilę futbol jest sportem do którego samemu trzeba dokładać pieniądze, aby móc się w nim realizować. Polskiemu zawodnikowi ciężko będzie otrzymywać jakąkolwiek pensję przez najbliższe 10 lat. Z tego powodu nie planuję grać zawodowo, ale nie rezygnuję z marzeń o karierze w reprezentacji Polski.

Myślę, że spróbuję swoich sił za parę lat, gdy tylko zdobędę więcej doświadczenia. Chciałbym też w przyszłości pomagać w wyszkoleniu zawodników, którzy chcieliby kształcić się na pozycji skrzydłowego obrony. Podejrzewam, że będzie mi bardzo ciężko całkowicie odciąć się od całego środowiska futbolowego ( tu: szczery i szeroki uśmiech).

Kiedy najbliższy mecz?

29 maja gramy w Gliwicach z AZS Silesia Rebels, a 14 maja mierzymy się z drużyną Tytani Lublin, ale to już na wyjeździe.
 
Jak tylko będzie mi po drodze, to zawitam. Przekonałeś mnie, że warto. Dzięki za szczerą rozmowę, do zobaczenia!

autor zdjęcia tytułowego: Sławek Boczkowski / Slaweg-Foto

autor zdjęć w środku: Julia Płocha (z wyłączeniem zdjęcia GMC Network #0)

futbol-amerykański

Related Post

To Mały krok dla Ciebie, ale Wielki dla mnie - podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *