Gdzie warto być i dobrze zjeść w Krakowie?

Gdzie warto być i dobrze zjeść w Krakowie?

 Kraków. Gdzie Dobrze zjeść, gdzie warto być i czy możesz wziąć ze sobą psa!

Jak na kulinarnego krytyka, a zarazem popularnego smakosza przystało, chodzę tu i tam gdy jestem głodny. Tak naprawdę jestem takim samym znawcą jak Ty- jem to, co mi smakuje. A smakuje mi wiele rzeczy. Dobrych rzeczy. Starałem się opisać zarówno miejsca mające swoją historię, jak i te, które na mapie Krakowa są wciąż nowe dla odwiedzających. Piszę także czy wpuszczają z piesełem, co w moim przypadku jest istotne. Każdy tytuł zawiera odnośnik do strony danej restauracji. Poniższą listę można by wydłużyć, ale postanowiłem, że napiszę ten post i jeszcze zdążę zrobić sobie kolację. No to siup, jedziemy z koksem.


#Kolanko No 6– energia na cały poranek.

kraków gdzie dobrze zjeść
źródło fot. www.maps.google.pl

Jeśli klikniesz zdjęcie, teleportujesz się do Kolanka.  Możesz zwiedzić cały lokal.

Tu polecam śniadanie. Od 8:00 do 12:00 możesz się najeść do syta za niecałe dwie dychy. I to nie byle jak. Obowiązuje szwedzki stół, a do wyboru masz same pyszność. Lokal oferuje 4 rodzaje pieczywa, możesz zrobić sobie tosty, masz ciepłe dania w postaci parówek, jajówy itd. Do tego chyba 30 talerzy różnych wędlin, serów, pasztetów, sałatek, dipów. Chcesz po amerykańsku? To masz smażony boczek, pancakesy z sosem klonowym i kukurydzę! Chcesz zdrowo? To masz różnego rodzaju musli, płatki, jogurty, mleka, budynie i inne dzikie węże. Do tego soczystą sałatkę owocową. Do tego wielka dolewka kawy lub herbaty. Ewentualnie sok pomarańczowy. Mało? Jeśli chcesz przekąsić coś słodkiego, to mają też coś słodkiego. Ta-dam.

Kolanko to nie tylko śniadania. Restauracja słynie również ze świetnych naleśników. Ponadto codziennie można wybrać się na danie dnia czy też tzw. domowy obiad. Ale nie taki jak u Ciebie w domu. Egzemplifikując(!), we wtorek mogłeś doświadczyć (tak, tu się doświadcza jedzenie, a nie siejeje) krem z selera z miodem o aromacie trawy cytrynowej oraz stek wieprzowy z masłem tymiankowym, grillowane warzywa, konfitura z białej cebuli. Kurtyna opadła. Oklaski na stojąco.

Do tego wszystkiego lokalizacja- w samym sercu Kazimierza. Rankiem cisza i spokój. Wieczorem ożywiona gwara, śmiechy i swawole. Tył lokalu wieńczy piękna weranda otwarta na pachnący zielenią ogród. No po prostu miód malina.

  • Józefa 17.
  • Można z piesełem.

#Plac Nowy 1- Hogwart w sercu Kazimierza

kraków gdzie dobrze zjeść
źródło fot. www.placnowy1.pl

 

Tu można wejść, nacieszyć wzrok projektem wnętrza i wyjść nasyciwszy się samym patrzeniem. To prawdziwa gratka dla fanów projektowania przestrzeni. Duża, otwarta sala na dole, a górna otwarta na dół. Czy jakoś tak. Dwa drzewa w środku dodają klimatu, choć wyglądają jak bonzai w wersji max. No i coś, co nie ujdzie uwadze nawet ślepemu- oświetlenie! Dziesiątki żarówek zwisających luźno z sufitu sprawiają wrażenie wnętrza Hogwartu. No to jest akurat moje skojarzenie. Teraz jedzenie. Od hipsterskich hambuksów z frytami, do prawdziwych żeberek dla drwali, a wszystko to podane na kamiennych deskach. Nie da się lepiej. Jem oczami. Polecam górną salę ze względu na widok wprost na centrum Kazimierza. Doceńcie okna. Wybierzcie się. Konieczne po zmierzchu.

  • Gdzie? Plac Nowy 1 jakbyście jeszcze nie zdążyli zauważyć
  • Chyba nie można z psem. Nie pytałem.

 


 

#Wierzynek- kelnerzy nie istnieją.

kraków gdzie dobrze zjeść
źródło fot. www.wierzynek.com.pl

Ej, zanim źle o mnie pomyślisz- wiedz, że byłem tam raz. Jeszcze nie zarabiam milionów na blogu. Jadłem polędwice wołową z czymś tam. Ważna była ta polędwica. Cudeńko. Każdy kto mieszka w Krakowie powinien choć raz odwiedzić Wierzynka- tylko niech się dobrze ubierze. Restauracja szczyci się statusem najstarszego lokalu w Krakowie i mówią, że sam Kazimierz Wielki w niej jadł. Z tego względu jest chyba najdroższa. Historia, lokalizacja (Rynek Krakowski) wnętrza, jedzenie, atmosfera, ściany, które widziały pewnie niejedno- wszystko to nie dorasta nawet do pięt obsłudze kelnerskiej. Takiego czegoś jeszcze nie widziałem. Nie bez powodu to piszę- kelnerzy tam po prostu nie istnieją. Pierwszy i ostatni raz (nie)widziałem tak profesjonalną obsługę. Oni krążą jak takie duszki sprawcze, wyprzedzają Twoje myśli i sprawiają, że dania same pojawiają się na stole i same ze tego stołu znikają. Podczas kolacji znowu miałem wrażenie, że jestem w Hogwarcie, a obsługują mnie skrzaty. No offence.

  • Gdzie? Rynek Główny 15
  • Bezwarunkowy Zakaz Psów. Chociaż Paris Hilton by weszła. Nagrody za suchar w komentarzach.

 

#Ariel- koszernie.

kraków gdzie dobrze zjeść
źródło fot. www.ariel-krakow.pl

Też kawał historii, ale klimat nieco inny. To sztandarowa restauracja żydowska, najstarsza na Kazimierzu. Jest pięknie położona- ogródek wychodzi na sam środek ulicy, która nie bez powodu nazywa się Szeroka i bardziej przypomina plac niż ulicę, no ale tak już zostało. Niedaleko znajduje się Stara Synagoga, która również nie bez powodu takie miano nosi. Obowiązkowy punkt wszystkich przejezdnych. Jeśli chcecie spróbować czegoś innego niż tzw. kuchnia staropolska, to miejsce właśnie dla Was. Żydowska kuchnia jest bardzo smaczna, a najlepiej jak popijasz wszystko kieliszkiem koszernej wódki. To obowiązkowa pozycja w karcie dań w Arielu. Trzeba się napić. Serwowana jest na lodowato.

  • Szeroka 18
  • Pieseły are not allowed

 


#Forum Przestrzenie - mekka kreatywnych

kraków gdzie dobrze zjeść
źródło fot. www.facebook.com/forumprzestrzenie

Forum stało się mekką kreatywnych zombie – hipsterów, projektantów, lumber-sexów, w tym studentów. Ale nie tylko. To niesamowite i naprawdę modne oraz bardzo pozytywne miejsce na mapie Krakowa. Odpoczynek od konserwatywnego centrum. Tu możesz wyjść na kamienistą plażę, rozłożyć leżak i wypić Johna Lemona lub Fritz-Colę, rozkoszując się jednocześnie widokiem Wisły, Wawelu, balonu i kościoła na Skałce.
Śniadania są epickie. Serwują Ci tosty z serem, wędliną i świeżą sałatą, do tego bekon, pancakesy, sos klonowy, kukurydzę, jajko sadzone i dwie pieczone kiełbaski!. Do tego masz kawę lub herbatę. Wystarczy? Nie! Gratis dostajesz ciepłe papierowe zawiniątko, które po otwarciu wydaje na świat tosta posmarowanego kremem czekoladowym, wyłożonego kawałkami banana. Będe go zjadł.

kraków gdzie dobrze zjeść

Forum Przestrzenie położone jest dokładnie pod starym krakowskim hotelem Forum- to ten, który widzisz jak wjeżdżasz na Most Grunwaldzki i zazwyczaj patrzysz na Wawel, więc nie zwracasz na niego uwagi. Wróć! To ten duży brzydki budynek, na którym zawsze jest wielki baner reklamowy, zaraz obok balonu. Miejsce niecodzienne, intrygujące, i piękne w swojej brzydocie. Wieczorami muzyka na żywo. Do tego w głębi budynku znajduje się Forum Designu ze stałą galerią sztuki wzorniczej.

  • Marii Konopnickiej 28
  • Można z piesełem.

 


 

#Trattoria Cyklop

kraków gdzie dobrze zjeść

Co mnie urzekło? To zdjęcie powyżej. Na żywo jest jeszcze lepiej

Menu jak menu, w każdej pizzerii masz podobne. Pizza pyszna, sałatki jeszcze lepsze. Ale ten ogródek... no po prostu tylko siedzieć i patrzeć. Warto się wybrać- dla ogródka. Do tego miejsce dla dzieciaków.

  • Bożego Ciała 7
  • Z piesełem nie ma problemu.

#Les Couleurs Cafe czyli tzw. Kolory- wachlarz inspiracji we francuskim stylu

kraków gdzie dobrze zjeść
fot. Jennifer Boyer CC BY 2.0

Pyszna kawa. Znów zamknięty, przytulny ogródek na tyłach. Do tego liczne przekąski i ciekawe zestawy śniadaniowe. Wszystko w klimacie francuskiej kafejki. W sam raz na kreatywny nastrój, szukanie natchnienia i pisanie bloga. Cisza i spokój. Wszystko wyłożone kolorowymi(o dziwo!) plakatami. Bardzo przyjemnie. No i lokalizacja- przy samym Placu Nowym. Zaraz koło Okrąglaka z zapieksami.

  • ul.Estery 10
  • Można z psem.

 


#Zapieksy – wypiekane na okrągło. Pod ochroną UNESCO.

kraków gdzie dobrze zjeść
źródło fot. wikimedia.org

Kultowe miejsce na mapie krakowskiego Kazimierza. Plac Nowy 4 czyli tzw. Okrąglak wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Ze wszystkich stron okienka, w każdym z nich mistrzowie wypieków prześcigają się na bardziej finezyjne zapiekanki. Często odnoszę wrażenie, sądząc po ilości okienek, że oni wszystkie te zapieksy robią w jednym piecu w samym środku Okrąglaka. No ale. Podobno najlepsze kiedyś były u Endziora. Teraz wierzby szumią, że najsmaczniejsze są w Barze Na Maxa. Potwierdzeniem tego może być wygrana w konkursie na najlepszy bar z zapiekankami. Nie wiem, nie jadłem, nie wypowiem się. Jadłem za to Zapiekanki Królewskie(nazwa lokalu). UWAGA! Jeśli myślisz, że z wsuniesz w siebie całą, mega wypasioną, ultra wypieczoną, maxi chrupiącą i ekstra poserowaną zapiekanę, to przemyśl to jeszcze raz. I kup jedną na dwie osoby. Jeśli jesteś bardzo głodny, to zjesz całą. I starczy do wieczora. Z założeniem, że jesz około 15:00. Dla każdego łakomczucha, który lubi fast food z korzeniami.

  • Plac Nowy 4

#Bona-  smak książki i zapach świeżej kawy. Albo odwrotnie.

kraków gdzie dobrze zjeść
źródło fot. www.facebook.com/pages/Bona-książka-i-kawa

To urocze miejsce zaraz na ulicy Kanoniczej 11, dwie minuty od Wawelu. W starej kamienicy, na przeciwko najpiękniejszego wg. mnie zabytku Krakowa-kościoła Piotra i Pawła mieści się przytulna kawiarnia, połączona z księgarnią. Kiedy nie ma turystów, można usiąść na zewnątrz z dobrą książką i popijając kawę rozkoszować się stukotem przejeżdżających obok dorożek, muzyką klasyczną, którą niejednokrotnie serwuje nam jakiś uliczny grajek- student Akademii Muzycznej oraz przyjemnym gwarem życia codziennego mieszkańców. Kiedy nie ma turystów. Jeśli jest sezon wycieczkowy lepiej schować się w środku i wdychać zapach kawy pomieszany z zapachem drukowanej książki. E-booka nie powąchasz- schowaj go do torby.

  • Kanonicza 11
  • Pozwalają z piesełem.

Dorzuciłbyś coś do tej listy? Pisz do mnie! lexpressive.pl@gmail.com


 

Related Post

To Mały krok dla Ciebie, ale Wielki dla mnie - podziel się!

2 thoughts on “Gdzie warto być i dobrze zjeść w Krakowie?

  1. Cenię sobie kuchnię rodem z Indii. Nawet byłam tam kiedyś i od tego czasu właśnie lubię do tych smaków wracać już w Polsce. W Krakowie taką autentyczną indyjską kuchnię to robi tylko Ganesh. Nawet mają kucharza Hindusa i muszę mu oddać, że zna się na swojej robocie. Dobre, pożywne, zdrowe jedzenie w przystępnych cenach, polecam to miejsce! I polecam też Facebooka , dobre źródło informacji o promocjach i zniżkach.

  2. Na lunch to najczęściej sobie podjeżdżam do lokalu Pod złotym liściem. Mam akurat blisko, bo pracuję na Mistrzejowicach. Mają świetne, świeże zupki (choćby ogórkowa jest genialna), na drugie danie polecam ich schab duszony w pietruszce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *