Mein Kampf w domenie publicznej. Pora sobie przypomnieć.

Mein Kampf w domenie publicznej. Pora sobie przypomnieć.

Per analogiam.


  Ostatnio w internetach robi spustoszenie prawdziwe tornado ksenofobicznego nacjonalizmu. Jeśli niektóre osoby nie potrafią odróżnić szyity od sunnity, to co dopiero muzułmanina od hindusa z wyznania Sikhów. W związku z tym, niestety nie można oczekiwać niczego innego, co zostało już tak dobitnie wyrażone w wielu komentarzach – „najlepiej ich deportować albo zabić”, „zagazujmy ich” „przenoszą choroby” "brudasy do gazu". To tok myślenia hitlerowskiej propagandy. No dobra, tam to było „przemyślane” i działano z większą premedytacją. Tutaj niektórzy są głupi, a nie źli, może da się ich jakoś przekonać, że takie myślenie jest "be". Dlaczego tak ostro o tym porównaniu z Hitlerem? Cały czas próbuję uświadomić ludzi, że kiedyś już słyszano takie komentarze- a Ci co je rzucali, zasilali potem pierwsze szeregi w machinie wojennej III Rzeszy.

 


Mein Kampf dla każdego.


   Tak się pięknie składa, że 1 stycznia 2016 wszyscy apologeci tej cudownej ideologii będą nie tylko świętować nadejście kolejnego roku, ale także wejście "Mein Kampf" - biblii Hiltera - do domeny publicznej. 1 stycznia mija 70 lat od roku 1945, a konsekwencją tego jest to, że zbiór utworów, które znajdują się w domenie publicznej znacznie się powiększy. Innymi słowy, do domeny publicznej wejdzie twórczość ludzi, którzy zmarli w 1945 roku, dlatego że czas trwania autorskich praw majątkowych liczy się w latach pełnych następujących po roku, w którym twórca zmarł. Datą śmierci Hitlera jest właśnie 1945 rok. Od pierwszego dnia nowego roku dzieło jego życia będzie mogło być dowolnie wykorzystane. Legalnie - bo pirackie wersje cieszą się przecież niemałą popularnością.

 


Co to jest ta domena publiczna?


   W systemie prawa autorskiego w Polsce nie znajdziesz legalnej definicji domeny publicznej. Generlanie chodzi o to, że wraz z upływem 70 lat od śmierci twórcy majątkowe prawa autorskie  wygasają czyli wszelkie utwory literackie, plastyczne, fotograficzne i inne wchodzą właśnie do domeny publicznej. Wtedy twórcy nie przysługuje już wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz nie przysługuje mu prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Wiadomo - to Hitlera nie dotyczy. Prawa majątkowe do Mien Kampf są własnością Rządu Bawarii. 

  


Terapia szokowa.


   W związku z wejściem utworu Hitlera do domeny publicznej, Instytut Historii Współczesnej w Monachium przygotowuje edycję edukacyjną z obszernym komentarzem. Rząd Bawarii chciał sfinansować to swoiste DELUXE EDITION, ale koniec końców środowisko weteranów Holokaustu przekonało urzędników, że nawet tekst z egzegezą mógłby być zbyt gorszący. Zastanawiam się co z licznymi zakazami odnośnie dyskryminacji z przyczyn rasy, pochodzenia etnicznego, narodowości czy wyznania. W Polsce przepisy przeciw dyskryminacji możesz znaleźć m.in.  w Konstytucji RP, Kodeksie Karnym czy Ustawie  o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Te regulacje powinny być uwzględnione w stosunku do tego dzieła, mimo, że w praktyce wraz z 1 stycznia nadchodzącego roku, staje się ono "własnością" całego społeczeństwa. Z drugiej strony czy lepiej jest chronić obywateli przed zgubnym wpływem tej okrutnej ideologii poprzez zakazy publikacji czy poprzez publikację dzieła ze słowem wyjaśnienia i krytyki? Jeden sposób podziała na głupich, drugi sposób może podziałać na złych. Może do niektórych dotarłoby to, co nadmieniłem na samym wstępie, może społeczeństwu potrzeba takiej szokowej terapii? Lekcja historii jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a skoro i tak liczne pirackie kopie, zarówno te wirtualne jak i papierowe, są dostępne, to publikacja z komentarzem chyba nie jest całkowicie pozbawiona sensu. 

 


Autor zdjęcia wpisu: www.flickr.com/photos/danielcalle/ CC

To Mały krok dla Ciebie, ale Wielki dla mnie - podziel się!

2 thoughts on “Mein Kampf w domenie publicznej. Pora sobie przypomnieć.

    1. Dzięki za wyrażenie zdania!:) Niestety, czasem dla tych, którzy głośną mówią, a mało wiedzą, słowo pisane nie podziała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *