O tym, że facet z gołą babą w windzie nie mógł, a pies Ciemność Widział.

O tym, że facet z gołą babą w windzie nie mógł, a pies Ciemność Widział.

  Wait, what?


 

  "Żeby facet z gołą babą w windzie nie mógł..." - wszyscy kojarzycie Seksmisję, prawda? Kultowy polski film z życiową rolą Jerzego Stuhra, o tym jak kobiety zawładnęły światem. Najlepszy polski film sci-fi jaki kiedykolwiek powstał. Błyskotliwy, dowcipny i bliski prawdy, bo kiedyś kobiety będą rządzić światem, gwarantuje to Wam.
  To kolejny wpis, który dedykuję mojemu koledze, który spytał się mnie czym przyciągam odbiorców na blogu, skoro nie wrzucam żadnych gołych dupeczek?

  Juliusz Machulski (reżyser filmu, autor scenariusza i dialogów do filmu) w 2003r. skierował pozew przeciwko RMF FM o zapłatę kwoty 150.000 zł z tytułu odszkodowania za plagiat. Sprawa dotyczyła użycia w filmie reklamowym przez psa – mopsa (którego dubbingował sam Jerzy Stuhr!) słynnej kwestii „Ciemność widzę. Oj. Widzę ciemność”! Twórca uważał, ze zostały naruszone jego prawa autorskie, a dokładniej, że autorzy reklamy dopuścili się plagiatu. Czy miał rację? W ocenie sądu nie. Muszę się zgodzić.
  Oczywiście, że twórcy reklamy wykorzystali renomę jaką cieszy się to wyrażenie wśród szerokiej publiczności. Nie ulega także wątpliwości, że celem była efektywna reklama i przyciągnięcie klientów na zasadzie oczywistego skojarzenia. Niemniej jednak, tak jak w przypadku sprawy „Czterdziestolatka”, o której pisałem niedawno,

według sądu "scenariusz zredukowany do krótkiej figury retorycznej jest na tyle ogólny, że posiada wartość idei". Jako taki, o walorze abstrakcyjnym i ogólnym nie stanowi przedmiotu prawa autorskiego, gdyż traci cechę oryginalności. Idee, pomysły po prostu nie są przedmiotem ochrony prawa autorskiego(co nie oznacza, że nie są w ogóle chronione). Drugim argumentem było wskazanie, że fakt samego kojarzenia słów z filmem „Seksmisja” nie jest wystarczający dla przyznania ochrony na gruncie prawa autorskiego.

  Wobec tego nie może być mowy o uznaniu tej reklamy za utwór zależny, opracowanie(w takim wypadku trzeba byłoby podać autorstwo). Można tu raczej mówić o inspiracji (przy utworze inspirowanym podanie nazwiska twórcy jest zbędne). Ponadto, pozwana spółka wskazywała na to, że doszło jedynie do dalszego rozpowszechnienia funkcjonującej już dotychczas frazy, używanej nie raz(nie dwa) w utworach innych twórców np. w „Argonautica” Valeriusa Flaccus , „Raju utraconym” Johna Miltona, „Państwie Bożym” św. Augustyna czy też w twórczości współczesnej np. w piosence Jacka Kaczmarskiego „Ballada czarno-biała”. Wydaje się, że to wystarczające argumenty przeciwko tezie, jakoby RMF dopuścił się plagiatu.


materiały: J.Barta, R.Markiewicz, "Prawo Autorskie"
autor zdjęcia wpisu: utwór udostępniany anonimowo, mimo należytych starań, autora nie znalazłem.

Related Post

To Mały krok dla Ciebie, ale Wielki dla mnie - podziel się!

2 thoughts on “O tym, że facet z gołą babą w windzie nie mógł, a pies Ciemność Widział.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *