Status reżysera wczoraj i dziś.

Status reżysera wczoraj i dziś.

   Wyobraźcie sobie, że robicie film, wydajecie wszystkie najważniejsze decyzje na planie, ponadto uzewnętrzniacie swoją wizję i przekładacie ją na język filmu, a następnie okazuje się, że nie macie praw do swojego dzieła jako jego współautorzy!


  Obecnie na każdym plakacie promującym widowisko kinowe, na okładce bluray'a czy dvd widnieje adnotacja w stylu: „film twórcy Incepcji i Trylogii Mrocznego Rycerza”. Nie ma wątpliwości co do tego, że dzisiaj reżysera uważamy  za twórcę filmu. Ba, istnieje domniemanie, że obraz kinowy jest efektem jego artystycznej wizji.

Znamiennym przykładem jest ostatni film Christophera Nolana ”Interstellar”, który właściwie sygnowany jest wyłącznie jego nazwiskiem- tak jakby to on napisał scenariusz, reżyserował, montował, był operatorem kamery, odpowiadał za efekty specjalne, scenografię, charakteryzację i był twórcą muzyki.

Oczywiście nie neguję roli reżysera jako twórcy filmu – podkreślam w ten sposób jego status. Każdy kto zna nazwisko Christophera Nolana będzie wiedział, że można się spodziewać wielkiego widowiska. Mamy przekonanie, że to jego wizja jego artystyczny duch nadał dziełu finalny kształt.

Taka rola reżysera nie jest wyłącznie podkreślana w języku potocznym- nasz ustawodawca dał wyraz temu przekonaniu  w art. 69 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

Art. 69. Współtwórcami utworu audiowizualnego są osoby, które wniosły wkład twórczy w jego powstanie, a w szczególności: reżyser, operator obrazu, twórca adaptacji utworu literackiego, twórca stworzonych dla utworu audiowizualnego utworów muzycznych lub słowno-muzycznych oraz twórca scenariusza.

Status reżysera nie tylko został prawnie usankcjonowany, lecz on sam znalazł się na pierwszym miejscu wśród potencjalnych współtwórców utworu audiowizualnego.


   Czy tak było zawsze? Rola reżysera ewoluowała i dzisiaj nikt nie odmówi mu praw autorskich do utworu audiowizualnego. Trudno nam to sobie wyobrazić, ale tak naprawdę to pewna nowość w świecie prawnoautorskim. Od niedawna uważa się go za twórcę.

Kiedyś uważano go za raczej za artystę wykonawcę(wykonywał oczywiście treść i wizję twórcy scenariusza) tak jak dzisiaj mówi się o aktorach. Nie był podmiotem prawa autorskich do filmu, który wyreżyserował!

Z dzisiejszej perspektywy wydaje się to absurdalne, szczególnie teraz kiedy prawo autorskie przechodzi okres liberalizacji- przykładem jest to, że prawie każda fotografia może być przedmiotem ochrony autorskoprawnej.

W związku z tym, trudno byłoby w tym momencie odmówić Nolanowi współtworzenia filmu „Interstellar”, skoro wystarczy nasze zdjęcie z wakacji, zrobione smartphonem, na które nałożymy odpowiedni filtr i już możemy chwalić się utworem fotograficznym w rozumieniu art.1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Masakra.

 Pozostaje zatem pytanie czy wszyscy reżyserzy zasługują na miano twórcy?  Oczywiście to wynika z ustawy, ale to już temat na kolejny wpis.


Fot.źródło:http://i.kinja-img.com/gawker-media/image/upload/s--2jmzdLEf--/cjcorl6mjpaooxhxobcu.jpg

Related Post

To Mały krok dla Ciebie, ale Wielki dla mnie - podziel się!

One thought on “Status reżysera wczoraj i dziś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *