Zawód: Fotograf. Pasja jako sposób na życie. #ŁawaNaKawę

Zawód: Fotograf. Pasja jako sposób na życie. #ŁawaNaKawę

Czas czytania: [est_time]  

  W pierwszym odcinku #ŁawaNaKawę rozmawiam z Zuzanną Maliną (siema!), która rozkręca własne studio fotograficzne - FRAMBOOS.

Jej przypadek od początku mnie zaintrygował - taka młoda osoba decyduje się na założenie własnej firmy? Nie na studia? Nie do korpo? Nie kura domowa?

Opowiada niezwykle ciekawie o meandrach branży fotograficznej i o realiach zaczynającego fotografa. O tym jak sobie radzić ze stresem, jak ważna jest mama i jak w ogóle zacząć to wszystko ogarniać!

Zawód: fotograf to nie bułka z masłem, jak się wszystkim dookoła wydaje!
Nawet z orzechowym.


LL: Mimo młodego wieku zdecydowałaś się na założenie firmy i od jakiegoś czasu prowadzisz studio fotograficzne. Widziałem Twoje zdjęcia- są zajebiste!
Skąd pomysł na założenie swojej własnej działalności w tak młodym wieku? 

Zuza: Swoją firmę założyłam w wieku 20 lat – prowadzę ją od września 2015r (tak mam dopiero 21 lat :D). Wcześniej wykonywałam zdjęcia znajomym rozwijając swoją pasję i umiejętności.

Pomysł na założenie własnej działalności zrodził się po prostu z chęci wykonywania tego co lubię – jak to się mówi „rób to co kochasz a nie przepracujesz ani jednego dnia”.

Czy nie powinnaś iść po studiach do normalnej pracy i robić w korpo? Cieszysz się z tego wyboru?

Studia – no tak w naszym społeczeństwie w tej chwili większość osób decyduje się na taką ścieżkę rozwoju. Czasami żałuję, że nie studiuję, nie mieszkam a akademiku, ale tak naprawdę jestem szczęśliwa, że robię to co lubię, co sprawia mi przyjemność a nie muszę siedzieć na kolejnym wykładzie który kompletnie mnie nie interesuje. 

Korpo... nie wyobrażam sobie siebie siedzącej 8 godzin za biurkiem i wykonującej codziennie to samo. Uważam, że praca choć trochę powinna nam sprawiać przyjemność, a w tym wypadku kompletnie tak by nie było.

Dlaczego akurat fotografia? Jak stała się Twoją pasją? Kiedy zaczęłaś? 

Hmm.. właściwie z fotografią mam styczność od zawsze. Jeszcze jak mnie nie było na świecie mój tata pracował w zawodzie fotografa, miał swój mały zakład fotograficzny, jeździł po szkołach i robił zdjęcia. Finalnie jednak zajął się inną branżą, a fotografia jest jego pasją do dziś.

Nie powiem Ci kiedy wzięłam pierwszy raz aparat do rąk, ale mogę powiedzieć, że już w szkole podstawowej miałam za zadanie fotografować wszystkie szkolne uroczystości!

zawód fotograf

No to kiedy narodził się pomysł zrobienia z tego biznesu? Miałaś plan na życie?

Plan na życie zmieniał mi się kilkakrotnie (mam nadzieję, że ten co wybrałam się uda!). Pierwotnie, idąc do liceum planowałam studia architektoniczne (moja mama z wykształcenia jest architektem), później złapałam zajawkę na filmowanie – i był plan aby studiować realizację obrazu filmowego.

Jednak w końcu nie poszłam na Studia, a na studium policealne fotograficzne. Gdy już tam się dostałam, zorientowałam się jak mało tak naprawdę o fotografii wiem. Z każdym dniem moja zajawka rosła coraz bardziej.

Oprócz studium jeździłam na różne warsztaty (ciągle jeżdżę) szkoląc się u najlepszych fotografów w Polsce (i nie tylko). W połowie ostatniego roku Studium stwierdziłam, że chcę spróbować i założyć swoją działalność, aby legalnie wykonywać swój zawód.

Brzmi świetnie! Na jakim jesteś teraz etapie? Jesteś spełniona i możesz spać spokojnie, czy dalej czekają Cię wyzwania i nieprzespane noce?

Wiem, że to dopiero początek mojej „kariery” – spełniona na pewno nie jestem, cały czas spotykam się z nowymi wyzwaniami. Nieprzespane noce na pewno przede mną, bo rozpoczyna się sezon ślubny a zdjęcia najlepiej mi się obrabia własne w nocy (tu: śmiech).

A co do spełnienia – mam kilka celów na najbliższe lata – i mam nadzieję, że jak zadasz mi to pytanie za 2 lata, to odpowiem Ci, że część z nich już spełniłam.

Pytanie trywialne - Twój największy sukces fotograficzny....

Największym sukcesem są chyba zadowoleni klienci, którzy wracają do mnie na kolejne sesje.

zawód fotograf

Klienci... czy praca bezpośrednio z ludźmi jest trudna? Czy miałaś klientów nie do wytrzymania? Czy raczej to po Tobie spływa?

Uważam, że praca z ludźmi jest trudna – są różni ludzie i nie zawsze trafisz na takiego, z którym od razu się dogadasz. Zdarza się, że klient nie jest zadowolony, nie chce zapłacić i robi wyrzuty – tak jest w każdej branży. Choć raczej jest to mały ułamek klientów i mam nadzieję, że będzie ich coraz mniej.

Mimo, że wydaję się otwartą osobą, na początku miałam duży strach w przełamaniu się w rozmowie z klientami. Do dziś pamiętam swoją pierwszą rozmowę jak Pani zadzwoniła do mnie z pytaniem o ofertę fotografii ślubnej – dziś się z tego śmieję, ale nie dziwię się, że Pani mnie nie zatrudniła (tu: znowu śmiech). Teraz już cały kontakt z klientem raczej przychodzi mi z łatwością.

Czy polecasz prowadzenie własnej działalności?

Wydaje mi się, że za krótko prowadzę swoją działalność, abym mogła powiedzieć czy polecam czy nie. Na razie jestem zadowolona, ale tak jak mówiłam nie mam firmy jeszcze nawet rok.

Ok, jesteś zadowolona, ale oprócz zalet własnej firmy, są jakieś odczuwalne wady?

Na pewno niewątpliwą zaletą, ale czasem zarówno i wadą jest nienormowany czas pracy – jeżeli potrzebuję wolnego to go sobie robię, jednak działa to też w drugą stronę – często muszę siedzieć po nocach i nadrabiać rzeczy, sprawdzać aby wszystko było ok.

Też jest tak, że nie wiem do końca ile zarobię w danym miesiącu. Pracując w korpo co miesiąc dostajemy tą samą pensję + ewentualne premie. Tutaj czasem może być tak, że po opłaceniu ZUSu/podatków zostanie już niewiele.

Dzięki za szczerość. Branża fotograficzna to chyba dość trudny orzech do zgryzienia... trzeba się przebijać łokciami? Jak Ty to czujesz?

Tak uważam, że branża fotograficzna jest trudną branżą. Fotografów coraz więcej, każdemu się wydaje, że może ot tak być fotografem. Ponadto, jest coś takiego w naszym społeczeństwie, że ludzie nie zawsze za zdjęcia chcą płacić. Dlaczego sesja kosztuje X zł, skoro to tylko chwilka robienia zdjęć i koniec?

A gdzie moje opłaty, gdzie kupienie wszystkich dodatków do sesji itd. Tak naprawdę po odjęciu kosztów zarobek z sesji wcale nie jest tak duży jak się wydaje.

Ludziom się wydaje, że kupią lustrzankę i sami zrobią takie zdjęcia, więc np. po co wynajmować fotografa na ślub skoro dam aparat kuzynowi Edkowi(!) i on nam zrobi zdjęcia. Niestety Ci ludzie nie wiedzą, ile tak naprawdę kosztuje sprzęt fotografa oraz ile pracy spędza się później nad obróbką zdjęć itd. To wcale nie jest tak łatwa praca jak się wydaje.

Czyli jak każdy z nas, masz chwilę kiedy chcesz tym wszystkim rzucić – jak sobie radzisz w chwilach zwątpienia?

Wiadomo, jak ze wszystkim – czasami chce się tym rzucić i wyjechać gdzieś. Każdego to dotyka. Niestety mam taki charakter, że bardzo szybko się denerwuję. Zazwyczaj tak mam po jakieś sesji, która nie poszła dokładnie tak jak chciałam, albo właśnie po kontakcie z klientem, który mnie zirytował. Wtedy zazwyczaj pomaga rozmowa z najbliższymi, którzy mnie uspokoją i już jest ok.

Muszę spróbować. Pytanie naiwne - czy jako kobieta w tym fachu masz jakieś ograniczenia, jest Ci trudniej? A może łatwiej?

Na razie nie zauważyłam żadnych utrudnień w związku z tym, że jestem kobietą w tej branży. Rzeczywiście kiedyś jak się szło do fotografa to zazwyczaj był to mężczyzna. W dzisiejszych czasach wydaje mi się że jest to dość równo podzielone i żadna z płci nie ma ani łatwiej ani trudniej.

zawód fotograf

Jak zacząć? Trzeba skończyć studia kierunkowe? 

Jak zacząć – w dzisiejszych czasach większość fotografów nie ma żadnego wykształcenia i uważam że nie jest ono kompletnie potrzebne do tego aby coś działać. Ja akurat jestem fotografem i fototechnikiem z wykształcenia.

Wydaje mi się że szkoła dużo mnie nauczyła, był to też super czas spędzony w towarzystwie ludzi o tym samym zainteresowaniu, ale można tą samą wiedzę zdobyć samemu lub na szkoleniach.

Masz jakieś rady dla początkującego? Pewnie nie raz uczyłaś się na swoich błędach...

Rady dla początkującego? – wziąć aparat i robić zdjęcia! Praktyka jest najważniejsza. Oczywiście polecam też nauczenie się podstaw fotografii – w dobie Internetu myślę, że nie będzie problemu ze znalezieniem podstaw właśnie w Sieci.

Brzmi zachęcająco. Miałaś na początku kogoś kto Ci pomógł? Mnie przerażałaby chyba kwestia wszystkich formalności...

Bardzo dużo pomogła mi moja mama. Rodzice prowadzą swoją działalność już od 25 lat, więc wiedzą o co chodzi.

Rok przede mną, swoje studio tańca (Check This Out – polecam! tu: znów śmiech) otworzyły też moje dobre koleżanki, więc jak nie było mamy pod ręką, to dzwoniłam do nich kiedy miałam z czymś kłopot. 

Składałam też wniosek o dofinansowanie, więc miałam na start pieniądze, aby kupić sprzęt i wyposażenie studia. Nie powiem - dużo to dało, ponieważ mogłam zacząć od razu z dobrym sprzętem, a nie odkładać i kupować wszystko po kolei.

Co byśmy poczęli bez naszych mam!
Oprócz fotografowania zawodowego robisz coś jeszcze? Wiem, że tańczysz i nagrywasz filmy?

Tak, oprócz fotografowania mam też inne pasje m.in. taniec, narciarstwo czy tak jak właśnie napisałeś nagrywanie filmów. Ostatnio zaczęłam interesować się marketingiem, więc czytam co nie co na ten temat. Uwielbiam również gry planszowe!

Masz na wszystko czas?

Jak się ma wszystko dobrze zaplanowane, to zawsze znajdzie się czas. Tak naprawdę, jak mam tydzień, w którym jest mniej pracy, to ciężej mi znaleźć czas niż jak mam bardzo dużo pracy i zajęć.

Paradoksalnie ma to sens:D
Jesteś spełniona zawodowo czy jest coś co być zmieniła? Robisz, to co kochasz – to chyba niezłe uczucie, prawda? Przynajmniej ja Tobie zazdroszczę.

Hmm…. Wydaje mi się, że to za wcześnie aby mówić o spełnieniu zawodowym – ale tak... to wspaniałe uczucie wykonywać to co się kocha.

Na pewno jednym z planów na najbliższy czas jest zrobienie studia fotograficznego gdzieś poza domem, a jednym z marzeń jest wykonanie reportażu ślubnego poza granicami Polski.

No to trzymam kciuki żeby marzenia przekuły się w plany, a plany przekuły się czyny! Dzięki za motywującą i przede wszystkim szczerą rozmowę! #YOLO

 

zawód fotograf

Related Post

To Mały krok dla Ciebie, ale Wielki dla mnie - podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *